Brand hero

Koszyk

( 0 rzeczy )

Nie masz produktów w koszyku.

Metody i efekty uprawy uproszczonej

Metody i efekty uprawy uproszczonej
3 października 2017 188 odsłon Brak komentarzy

Lepsza struktura gleby

Celem uprawy gleby jest zwalczanie chwastów i szkodników zwierzęcych, optymalizacja stanów gleby, a także przygotowanie powierzchni roli dla prawidłowego zasiania nasion uprawnych i szybkiego ich skiełkowania. Gleba zatem musi być równomiernie rozdrobniona i wyrównana, aby redlice siewników przenikały na stałą głębokość i aby nasiona otoczone zostały wilgotnymi cząstkami

gleby zawierającymi wodę w kapilarach. Do tego dochodzą nowe cele:

  • obniżka kosztów
  • ochrona gleby i wód,

które w przyszłości będą coraz ważniejsze.

Ze względu na zróżnicowane ceny produktów często nie jest możliwe zwiększanie zysku przez zwiększanie plonów, ale przez obniżkę kosztów uprawy. Dzięki takiemu ukierunkowaniu rolnictwa w polu zainteresowań rolników pojawiają się nowe metody uprawy gleby i siewu oprócz obecnie stosowanych metod konwencjonalnych.

Główne metody uprawy gleby i siewu

  1. Pierwszą główną metodą jest konwencjonalna metoda z użyciem pługa, która jest jeszcze dzisiaj praktykowana w Środkowej Europie w około 85 %.
  2. Drugą główną metodą jest tak zwana „metoda konserwująca”. Pochodzenie tego terminu jest oczywiście zaoceaniczne (conservation tillage). Zarówno tam, jak i na naszym kontynencie oznacza systemy uprawy rezygnujące z odwracania gleby, a więc metody bezpłużne. Jest ona praktykowana w około 15 %.
  3. Trzecią główną metodą jest tak zwana metoda siewu bezpośredniego, która ma jeszcze względnie małe znaczenie, niemniej każdego roku zdobywa rosnące grono użytkowników.

Pług

Konwencjonalna metoda uprawy gleby

Jest to metoda uprawy gleby i siewu nasion, w której centralnym punktem jest pług odkładnicowy. Jak już wiadomo metoda konwencjonalna uprawy gleby za pomocą pługa wymaga zaangażowania większej ilości energii, dłuższego czasu pracy i powoduje większe koszty niż dwie pozostałe metody. Powodem, dla którego metoda ta wciąż cieszy się jeszcze dużą popularnością, są jej zalety. Do zalet tych należą:

  • przyzwyczajenie i pewność uzyskania oczekiwanego plonu,
  • zaoranie wszelkich resztek pożniwnych,
  • apewnienie bezawaryjnej pracy maszyn uprawowych i siewnych,
  • zaoranie chwastów i osypanego ziarna zbóż,
  • spowodowanie długotrwałego działania spulchniającego,
  • usunięcie głębokich kolein.

Zalety te stanowią powody, dla których producenci maszyn rolniczych wciąż wprowadzają nowe rozwiązania w tej dziedzinie, pomimo tego że nakłady na te innowacje są bardzo wysokie. Do innowacji takich należą:

  • pługi z odkładnicami ażurowymi
  • pługi z bezstopniową regulacją szerokości roboczej
  • pługi zawieszane z przodu ciągnika, w połączeniu z pługami zawieszanymi z tyłu
  • pługi typu On-land (wahadłowe)

W metodach konwencjonalnych szczególne znaczenie ma przygotowanie gleby do siewu. Na glebach piaszczystych najbardziej ekonomiczniejszym rozwiązaniem są maszyny przyczepiane, gdyż żądaną jakość uprawy można uzyskać w jednym przejeździe. Wystarczają do tego zestawy bron i kultywatorów. Bardzo często urządzenia te można połączyć z pługiem. Na gleby ciężkie opłacalne jest stosowanie urządzeń napędzanych z wału odbioru mocy ciągnika. Nadają się do tego brony wirnikowe, ponieważ oprócz dobrego efektu wytwarzania struktury gruzełkowej zapewniają również dobre wyrównanie gleby.

Konserwujące metody uprawy gleby

Są to metody uprawy gleby zajmujące pozycję pośrednią, jeśli chodzi o intensywność uprawy, między konwencjonalną metodą przy użyciu pługa i siewem bezpośrednim. W konserwującej metodzie uprawy nie następuje odwracanie gleby, a więc jest to uprawa bezpłużna. Wskutek tego resztki pożniwne pozostają na powierzchni gleby lub w jej pobliżu, dzięki czemu gleba chroniona jest przed erozją - stąd nazwa konserwacja gleby.

Głównym urządzeniem do uprawy gleby w metodzie konserwującej jest kultywator o sztywnych łapach. Może to być kultywator mieszający, który spulchnia glebę do głębokości 25 cm i miesza ją nie odwracając. Również może być kultywator spulchniający, który spulchnia glebę do 25 cm, ale jej nie odwraca i nie miesza. Po pracy kultywatora trzeba przygotować glebę do siewu i najlepszym do tego celu jest tak zwany wał zębaty. Z połączenia zestawu kultywatora i wału zębatego z pneumatycznym siewnikiem zbożowym uzyskuje się sprawdzony zestaw uprawowy do konserwującej metody uprawy gleby. Następnym krokiem w kierunku dalszego zredukowania intensywności uprawy i tym samym kosztów jest całkowite wyeliminowanie kultywatora. Dzięki temu uzyskuje się szczególny przypadek konserwującej metody uprawy gleby, tak zwany „siew w wierzchnią warstwę gleby”, przy którym wykonywane jest tylko płytkie spulchnienie powierzchni gleby, na przykład przy użyciu wału zębatego pracującego w zestawie z siewnikiem. Obecnie stosuje się przyczepiane zestawy uprawowe z bronami talerzowymi i siewnikami, które charakteryzują się dużą wydajnością powierzchniową. Celem techniki siewu w konserwującej metodzie uprawy gleby jest wysianie nasion na równomiernej głębokości, możliwie na stałym podłożu i w miarę możliwości przy rozkładzie zbliżonym do siewu rzutowego.

Metoda siewu bezporedniego

Metoda ta ma w perspektywie światowej bardzo duże znaczenie. Duże powierzchnie półsuchych rejonów Ameryki Północnej i Południowej są uprawiane w ten sposób. A to dlatego, że w przeciwnym wypadku grunty orne zostałyby zniszczone wskutek utraty żyzności gleby i erozji. Z powodu stosowania metod konwencjonalnych traci się nieodwołalnie w tych krajach o ekstremalnych warunkach pogodowych, duże powierzchnie gruntów ornych. W Europie Środkowej nie ma takich problemów związanych z warunkami pogodowymi, pomimo to siew bezpośredni byłby

oczywiście interesujący także tu ze względu na koszty. Z tego powodu w Niemczech przeprowadza się dokładne badania nad siewem bezpośrednim. W badaniach tych okazało się, że siew bezpośredni ma duże szanse również w rejonach Europy Środkowej, pod warunkiem, że rolnik jest gotów „przyuczyć się” do tej metody i gdy odczeka 3 - 4 lata na przystosowanie się gleby do tej nowej metody.

Obecnie jest wiele firm oferujących maszyny do siewu bezpośredniego, mają one o wiele większy zakres zastosowania niż konwencjonalne siewniki. Umożliwiają siew bez uprawy gleby prosto w ściernisko po uprzednim zastosowaniu herbicydu totalnego. W metodzie tej wszystkie środki zwalczania chwastów, nawożenia i płodozmian muszą być dostosowane do systemu siewu bezpośredniego.

Prędkość pracy maszyn do siewu bezpośredniego dochodzi do 10 - 15 km/h, dzięki temu

wydajność tych maszyn znacznie przekracza wydajność siewników konwencjonalnych. W przeliczeniu na 1 m szerokości roboczej jesienią można obsiać około 250 ha, podczas gdy maszynami konwencjonalnymi zagregatowanymi z broną wirnikową rzadko udaje się obsiać 150 ha. Nie powinno się jednak nimi siać na polu, gdzie nie wykonano wcześniej żadnych zabiegów uprawowych. Prowadzi to do zwiększania liczebności myszy, ślimaków oraz rozprzestrzeniania się przez glebę chorób

grzybowych w zbożach. Problemem jest również pozostawianie kolein na polu przez wszystkie maszyny do siewu bezpośredniego, dlatego też z tego względu zaleca się wcześniejszą uprawę gleby. Nawet niewielkie koleiny o głębokości 5 - 8 cm prowadzą do tego, że nasiona w tym miejscu nie są dokładnie zakryte i pozostają na powierzchni gleby.

Przy ocenie maszyn do siewu bezpośredniego trzeba zwrócić uwagę na kilka aspektów:

  1. Maszyny do siewu bezpośredniego powinny możliwie jak najmniej spulchniać glebę i mieszać ją, a jednocześnie powinny tak odkładać materiał siewny, aby znalazł optymalne warunki do kiełkowania i wzrostu.
  2. Odkładanie materiału siewnego następuje, albo przy użyciu redlic talerzowych (o grubości 3 mm i średnicy około 35 cm wykonanych z dobrze hartowanej stali), albo redlic palcowych. Dużą zaletą redlic palcowych jest to, że nie zapychają się one nawet przy występowaniu dużych ilości słomy. Muszą być one jednak silnie obciążone, aby zagłębiały się w glebę.

Zalety gleb, na których stosuje się siew bezpośredni to:

  • lepsza struktura, dzięki większej zawartości humusów,
  • zwiększona aktywność biologiczna (mikroorganizmy),
  • lepsze przewietrzanie wskutek stabilnego układu dużych porów,
  • niewielkie straty wody,
  • lepsza infiltracja wody,
  • brak zamulenia,
  • lepsza przejezdność, dzięki stabilniejszej strukturze gleby.

Trudności przy siewie bezpośrednim występują przy następujących sytuacjach:

  • przy siewie w glebach wilgotnych i zwięzłych (trudność zagłębiania się talerzy),
  • przy dużych ilościach i w wypadku wilgotnej słomy,
  • w glebach piaszczystych, o małej zawartości humusów,
  • w glebach podmokłych o wysokim poziomie wody gruntowej.

Dosyć dużym uniedogodnieniem siewników do siewu bezpośredniego jest ich wysoka

cena. Trudności wynikają również z wymagania większej wiedzy fachowej, z ugniecenia gleby i występujących kolein, a także samej uprawy. Ogólnie znanym problemem w metodzie siewu

bezpośredniego jest potrzeba intensywnego herbicydowania. Przy uprawie pól metodą siewu bezpośredniego jest gromadzona duża liczebność nasion chwastów gromadzących się w wierzchniej warstwie roli, które kiełkują w różnym czasie i z rozmaitą częstotliwością. Bank nasion chwastów tylko w bardzo ograniczonym stopniu poddaje się chemicznej redukcji. Bank ten potrafi być bardzo

zasobny - przy uprawie zerowej może dochodzić do kilku tysięcy nasion na metr kwadratowy w warstwie gleby odwracanej pługiem w poprzednich latach. Z tych nasion zaledwie kilkaset sztuk kiełkuje na tyle wcześnie, żeby zniszczył je przedsiewny herbicyd. Mniej znanym problemem herbicydowania jest wzrost samosiewów rośliny uprawnej. Wzrost ten w kolejnym roku po zbiorze jest szkodliwy, zwłaszcza w zbożach występujących po zbożach. Ilość zboża porastającego wtórnie pole może być, na przykład, w wyniku uprawy zerowej cztery razy większe na jednostce powierzchni,

niż po konwencjonalnej uprawie. Kolejnym problemem, na jaki napotykamy przy uprawie zerowej jest zwiększone narażenie plonu na zakażenie patogenami bytującymi w resztkach pożniwnych i glebie. Następnym problemem jest komplikacja nawożenia azotowego. Wzrost liczebności flory bakteryjnej na powierzchni i w płytkiej warstwie gleby dotyczy także bakterii chwilowo unieczynniających azot lub powodujących jego nieodwracalne ubytki. Dlatego przy metodzie tej należy stosować nowoczesne metody nawożenia powierzchniowego, na przykład przez opryskiwanie roztworami mocznikowymi, co z kolei wiąże się z większymi stratami azotu, niż przy uprawie konwencjonalnej.

Aby jakość siewu bezpośredniego była prawidłowa, przy zbiorze zbóż trzeba pracować kombajnami, które umożliwiają dobre rozdrobnienie i rozrzucenie słomy po polu. Po żniwach konieczne jest zwalczenie chwastów i dobre wyrównanie pola. Wzrost wydajności umożliwia ograniczenie parku maszynowego, co upraszcza również organizację pracy.

Przez eliminację orki i niektórych zabiegów uprawowych można ograniczyć koszty, a jeżeli

po kilku latach uda się ustabilizować plon, spowoduje to dalszy wzrost dochodu. Należy pamiętać, że przy zachowaniu właściwych metod uprawy można zrezygnować z orki, ale konieczne jest głęboszowanie gleb co 3 – 4 lata. Przed wykonaniem siewu bezpośredniego powinno się zruszyć wierzchnią warstwę gleby, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się myszy, ślimaków i chorób oraz zlikwidować koleiny po przejeździe maszyn. Należy tu zwrócić uwagę, że to nie jest technika, która działa awaryjnie lub zastępczo, lecz trzeba zaprogramować wcześniej uprawę.

Ogólnie biorąc do najważniejszych zalet metody uproszczonej należą:

  • oszczędność czasu i pracy,
  • zmniejszone zużycie maszyn,
  • oszczędność paliwa,
  • zmniejszona wilgotność gleby,
  • zmniejszona erozja,
  • poprawa wód powierzchniowych,
  • zmniejszone ugniatanie gleby,
  • większa różnorodność życia mikroorganicznego,
  • zmniejszone wydzielanie CO2 do atmosfery,
  • wydajność siewnika do 2 - 3 ha/h,
  • niższe koszty uprawy zerowej w porównaniu do ceny orki.

Do wad wyżej wymienionej metody zaliczamy:

  • redukcja plonów 10 - 15 %,
  • stosunkowo duże pozostałości nasion w wierzchniej warstwie gleby,
  • oczyszczanie gleby przy uprawie konwencjonalnej jest lepsze,
  • duże zachwaszczenie pól i trwanie tych nasion w glebie,
  • wtórny wzrost nasion, którego herbicyd nie jest w stanie zniszczyć.

LITERATURA:

  1. Prof. dr hab. Piotr ZALEWSKI - „Doświadczenia z uprawą zerową”
  2. Dr inż. Stanisław PTASZYŃSKI - „Nakładooszczędne technologie uprawy gleby”
  3. Alfred STROPPEL - „Nowe tendencje w technice uprawy gleby i siewu”
  4. Artykuł z czasopisma „Top Agrar Polska” - „Siew bez orki”
  5. Artykuł z czasopisma „Top Agrar Polska” - „Kiedy upraszczać uprawę roli pod zboża”
  6. Artykuł z czasopisma „Technika Rolnicza i Leśna” - „Siew bezpośredni”

Autor:
Dariusz Kośmider - doradca rolny

Ładowanie...
Napisz do nas